wtorek, 27 listopada 2012

Jeszcze trochę.

Jutro pewnie nic nie wrzucę, bo jadę do Zambrowa.

Kolory i ujęcia ćwiczę. Smok kiepski. Może kiedyś wrócę do tego tematu żeby zobaczyć postęp. :P Reszta jakoś w miarę daje radę, choć nie zamierzam raczej żadnego kończyć.


Jeszcze to co ostatnio w trochę innym wykonaniu, ale to jeszcze nie jest jakiś na tyle dobre ujęcie, żeby z tego zrobić pełny obrazek. Ech, ciężko, to demotywuje.

4 komentarze:

  1. Myślę, że zamiast skupiać się na smokach lepiej porysować trochę z natury lub zdjęć jakieś jaszczurki/krokodyle. Szybciej dojdziesz z anatomią do sedna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tutaj nie tyle chodziło o anatomię, co o sam kadr i pomysł na to. Ale fakt, jaszczurkowate też będzie trzeba przerobić. :)

    Kurde Makal Ty to jesteś gość - "rysuj krokodyle z natury". :D Czekaj, gdzie ja tego krokodyla zaparkowałem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Stary... krokodyle są wszędzie, tylko trzeba się dobrze rozejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś się upierałem, że po drodze do kościoła, w takim rowie z wodą przy chodniku, widziałem krokodyla. Bo widziałem.

    OdpowiedzUsuń